Producent: Midway
Wydawca: Midway Games
Data wydania: 1999 r.

Platformy:
PlayStation

Nośnik: 1 Cd-rom





Działy:
| Recenzja |
| Tipsy i ciosy |

.:: Recenzja ::.

MKM: Special Forces jest kolejną częścią z serii Mythologies. Jak wiadomo MKM: Sub-Zero średnio na jeża podobał się fanom MK, to powiedzcie mi czemu firma Midway wyprodukowała tę część??? Mam bardzo złe odczucia co do tej gry ale postaram się wam jak najlepiej opisać tę grę.

Tajemnicza historia obraca się wokół nienawiści Jax'a do Kano'a, co pozornie jest ciekawym wątkiem dla fanów MK. Gracz wciela się w postać Jax'a, komandora oddziałow specjalnych, który używa swych nierozłącznych, metalowych cyberwzmacniaczy ramion po to by walczyć w imię sprawiedliwości a zarazem krocząc drogą Mortal Kombat. Grając w MKM:SF będziesz walczył z... tonami NUDY, "inteligentnymi" przeciwnikami, ćwicząc na nich swe combosy w celu dotarcia do konfrontacji z Kano'em (bossem gry). Każdy powalony przeciwnik dodaje ci XP'eki a to prowadzi do uzyskania przez ciebie kolejnego levelu i zdobycia nowego combo. Jak narazie super nie?

Special Forces to przede wszystkim gra akcji w której jedynem celem jest parcie na przód, a nie bawienie się w RPG. Jak wspomniałem przeciwnicy mają tragiczną inteligencję a nie lepiej jest z pierwszym bossem. (Doszedłem tylko do pierwszego bo później mnie nudziła gierka, serio :( ) Co do dźwięku to podczas rozgrywki głównie słyszymy "drepczące" buty innych osłów Kano'a. Nie słychać muzyki. Natomiast sterowanie jest banalne, a nie powinno być takie przynajmniej przy robieniu comba. Jax posiada również swoje unikatowe ciosy które można wykonać gdy mamy naładowany niebieski "pasek" u góry ekranu. Zagożali fani MK będą chcieli jednak przekonać się sami dlaczego Jax tak nie nawidzi Kano'a, lecz innym tej gry nie polecam, wręcz odradzam. Podsumowując giera jest do luftu, a zresztą to tylko moja opinia...

- Gunman



Dostępną miałem emulowaną wersję Special Forces z PSX na Bleem4, która zajmuje ok. 150mb i możliwe że z tego powodu np. nie słyszałem muzy.