Pierwsze uruchomienie
Kiedy uruchomiłem MK4 po raz pierwszy i moim oczom ukazało się menu. Wygląda inaczej aniżeli te znane nam z poprzedniczek(co wcale nie znaczy, że jest gorsze- wręcz przeciwnie! Jest dużo bardziej czytelne). Opcji jest sporo, pozwolę nawet sobie stwierdzić, że bardzo dużo. Zacznijmy może od nowości. Pojawił się tu tryb Endurance, w którym możemy pograć dwóch na jednego, jednego na dwóch lub Ultimate Endurance- nasz zawodnik stawi czoła kilku innym. Kolejny rzucający się w oczy tryb to Practice. Uważam go za BARDZO przydatny na początek gry w tą część gry spod znaku Smoka. Wybieramy postać i po prostu ćwiczymy nią grę na innym sterowanym przez komputer lub drugiego gracza. Postacie są nieśmiertelne i na dole ekranu pokazują się ostatnio wciśnięte 4 przyciski, dzięki czemu, gdy coś odkryjemy, możemy zobaczyć kombinację przycisków.
Pierwsza walka
Już przy wyborze postaci można zauważyć kilka nowych twarzy. Nowe postacie to: Shinnok, Kai, Reiko, Tanya,Jarek, Quan Chi i Fujin. Odmieniony powrócił także Reptile. Jego twarz jest... no dziwna jest :) Reszra postaci jest dopracowana nie mniej niż nasze klasyczne: Sonya, Jax, Scorpion, Sub-Zero, Goro, Noob Saibot. Miłym zaskoczeniem dla mnie było przeniesie gry w środowisko trójwymiarowe. Postacie wyglądają tu po prostu genialnie! Ich ruchy są płynne i dopracowane. Fatality każdej postaci znacznie się różni. Nie są to(jak w poprzednich częściach) te same animacje poukładane w różnym szyku. Szczególnie podobają mi się wykończenia Scorpiona. "Wyróżniają się z tłumu" :) Zamiana w skorpiona wygląda naprawdę ładnie! Wypuszczenie MK4 na rynek przez Midway było pierwszą poważną "rewolucją" w świecie Mortal Kombat. Wbrew pozorom tryb 3D nie jest tylko "dodatkiem". Umożliwia większą interakcję z otoczeniem niż w np. w MK 3. Otoczenie, w którym walczymy rusza się w pełnym znaczeniu tego słowa. W tle płonie ogień, rusza się wiatrak, pada deszcz... Po prostu poezja :)
Pierwsze detale :>
Po nieco dłuższej chwili obcowania z MK4 można zauważyć, że po włączeniu pauzy pojawia się menu "Moves List". Jest ono przydatne, szkoda tylko, że nie ma podanych odległości, z jakich należy wykonać Fatality(te można znaleźć na tej stronie kilkanaście linijek niżej). Intrygującą rzeczą we wspomnianym "Moves List" jest Fan i Spike Fatality. Już wyjaśniam. Otóż na planszy, na której w tle kręci się wiatrak, możemy zastosować Fan Fatality. Nasz zawodnik skazuje nieszczęsnego przeciwnika na śmierć przez poćwiartowanie :) Zaś w jaskini Goro możemy wykonać Spike Fatality (te już przetestuj sam :P). Pomysłowym elementem jest wprowadzenie tu broni, którą możemy wyciągnąć w trakcie walki(odpowiednią kombinacją klawiszy oczywiście). Zadają one znaczne obrażenia, co więcej- możemy ją w każdej chwili rzucić na przeciwnika(tą samą kombinacją, jaką użyliśmy do jej wyciągnięcia). Każda postać ma inną broń, co powoduje, że każda z postaci zyskała kolejny element różniący ją od reszty.
Pierwsze spojrzenie na ogół
Jak w każdej części MK menu opcji nie jest zbyt rozbudowane. Ogranicza się do wyboru poziomu trudności, zmiany liczby "Continues", liczby rund potrzebnych do wygrania walki i tzw. standardów(zmiany sterowania, dźwięku itd.). Tutaj Panowie z Midway mogli się troszeczkę bardziej postarać. Jednak uważam, że wszystkie części Mortal Kombat mają elementy, które jednym się spodobają, a drugim nie. We wcześniejszych akapitach napisałem o trybie 3D. Myślę, że tu sporo graczy będzie się kłócić, że ogranicza się on tylko do stawiania kroków w głąb planszy. Jednak trudno nie oprzeć się wrażeniu, że to zdecydowanie wystarczy! Jeśli jesteśmy cierpliwi to warto nauczyć się triku- kiedy przeciwnik próbuje nas czymś przyciągnąć, unieruchomić itd. robimy wtedy szybki "krok w bok" i dochodzimy do niego z kombosem lub cokolwiek sobie zażyczymy. Opanowanie tej metody do perfekcji uczyni nas niemal niepokonanymi :)
- Alien
Zaciekły fan MK: 9+
Lubiący pograć w MK: 8
Przeciętny gracz: 7