Producent: Midway
Wydawca: GT Interactive
Data wydania: 1994 r.

Platformy:
PC, Playstation, Game Gear, Sega Master System, Snes, GameBoy, Sega Gen, automaty

Nośnik: 1 Cd-rom




Działy:
| Recenzja (Alien) |
| Recenzja (Malvado) |
| Historia |
| Ciosy |
| Tipsy |

.:: Recenzja ::.

Mortal Kombat 3 ukazał się w sklepach rok po premierze MK 2 i jak to zwykle z grami o tej cyferce bywa nie dotrzymał kroku poprzednikom. Twórcy z powodu różnych nieprzyjemności związanych z Mortal Kombat 2 (zakazy sprzedaży, wpływ na psychikę itp.), rozluźnili trochę emocje i postacie zamiast wyrywać sobie kręgosłupy obdarowywały się kwiatuszkami. Mimo to gra była jeszcze szybsza od poprzednika, a przede wszystkim trudniejsza...

Shao Kahn nie został pokonany! Przez wieki obmyślał swój plan podboju Ziemi. Kiedyś u jego boku zasiadała Sindel. Mimo to zmarła bardzo młodo. Shang Tsung sprawił, iż królowa Edenii odrodziła się na nowo - na Ziemii. Dzięki niej Kahn z łatwością otworzył wrota wymiarów i rozpoczął atak na Królestwo Ziemskie. Imperator zabierał dusze wszystkich pozostałych przy życiu nie oszczędzając nikogo. Pozostałych przy życiu zostało niewielu, ale wciąż mają szansę uratować ojczystą planetę...

System walki nowego MK został kompletnie zmieniony. Doszedł jeden bardzo przydatny przycisk - RUN - umożliwiający bieganie po polu walki. Dzięki niemu gra stała się o wiele szybsza. Pod energią pojawił się również zielony pasek pokazujący zmęczenie zawodnika. Wyczerpuje się on wtedy kiedy nasza postać przyjmuje na siebie zbyt dużą ilość uderzeń, lub gdy biega. Dodano również możliwość robienia kombosów - serii uderzeń które łącznie zabierają większą ilość energii. Są one programowane tak więc należy po kolei wciskać wyznaczone przyciski przez co niemożliwe jest tworzenie własnych kombinacji.

W Mortal Kombat 3 dostajemy do wyboru 14 zawodników. Ponownie do wyboru jest mistrz poprzednich turniejów - Liu Kang - oraz jego przyjaciel z klasztoru Kung Lao. Powracają Sonya, jej partner Jax (który nałożył na swe ręce implanty) i Kano. Sub-Zero stoi tym razem w szeregach dobra również odmieniony ponieważ tym razem bez maski. Jest również i Shang Tsung czyli prawa ręka Shao Kahna. Nowymi postaciami są Sindel (królowa Edenii i matka Kitany), Stryker (policjant), dwa cyborgi Cyrax i Sektor (zabójcy z Lin Kuei), Nightwolf (indianin), Sheeva (czteroręka wojowniczka z Shokan) oraz Kabal (człowek z maską na twarzy). Bossami są znany nam z poprzednich części Shao Kahn oraz jego nowa maskotka (tym razem nie czteroręka :)) Motaro. Ukrytymi postaciami są Smoke (cybernetyczna wersja ukrytego wojownika z MK2) oraz Noob Saibot (człowiek-cień). Niestety jak już zauważyliście nie ma z nami Scorpiona i Johnnego Cage'a który zginął z rąk Motaro. Grób Cage'a możecie podziwiać na arenie The Graveyard (nic podniecającego :)). Niektóre postacie takie jak Sub-Zero otrzymały nowe ciosy. Jednak u innych ciosy te zostały zabrane np. brak możliwości sterowania kapeluszem Kung-Lao. Każdy z wojowników dysponuje czterema wykończeniami. Do znanych z poprzednich części Fatality, Friendship i Babality dochodzi nowe - Animality - czyli zamiana w zwierze i brutalne rozszarpanie przeciwnika. Jedyny motyw który tu mnie bawi to to, że Fatality zamiast szokować po prostu śmieszyły. Kabal np. pompował gazem, a następnie koleś wybuchał i wylatywało z niego pięć nóg, cztery głowy i dwie kości. Twórcy chyba nie potraktowali tu serii poważnie ponieważ jak dla mnie brutalność to wizytówka MK.

Oprawa audiowizualna jak to już w poprzednich częściach było jest niczego sobie. Mimo to areny w trójce zostały bardziej urozmaicone. Po planszach latają śmiecie, pulsują portale itp. Daje to poczucie relalizmu. Po walce odczuwamy wrażenie, że naprawdę tam byliśmy. Dla miłośników tzw. "efektownej śmierci" są trzy zrzutki. Pierwsza to The Pit III - kolejna arena z rodziny Pitów na której tym razem wlatujemy pomiędzy obracające się kolce, które kroją nas na takie małe kawałeczki. Belltower to kilku piętrowa wieża z dzwonem. Walczymy na samej górze tak więc po wygranej walce możemy odesłać przeciwnika na sam dół nabijając go na kolce. Ostatnią areną i ostatnim Stage'em jest The Subway. Jest to chyba najfajnejsze wykończenie. Wyrzucamy koleżkę w górę, po czym spada on na drugi tor a tam przejeżdża go metro. Po prostu przecudnie to wygląda w dodatku jeżeli dodać do tego wszystkie jęki, krzyki oraz towarzyszącą temu muzykę otrzymamy zabójczą mieszankę.

Kilka miesięcy później ukazała się reedycja przeznaczona dla Microsoft Windows 95, a co z tym idzie ulepszona została grafika (o 10% lepsza). Mimo to poza grafiką nie wprowadzono innych zmian. Tak więc kupili ją tylko ci którzy nie mieli zwykłego MK3 lub zagożali wielbiciele MK.

Mortal Kombat 3 jest znakomitym zakończeniem pierwszej trylogii. Mimo iż cała atmosfera została nieco rozluźniona to poraz pierwszy tu pojawiają się nowe tak lubiane postacie jak Kabal czy cyborgi Cyrax i Sektor. Cała dynamika tej gry jak i również trud sprawiają że nie jest to gra którą przejdziemy w kilka chwil. Mortal Kombat 3 jest z pewnością jedną z tych gier które nigdy nie zostaną zapomniane.

- Malvado